Do komornika wpuszcza wyłącznie tytuł wykonawczy, a nie faktura, umowa czy nawet uznanie długu. Są dwie drogi, żeby go zdobyć. Pierwsza to pozew, nakaz zapłaty i klauzula wykonalności, czyli od dziewięciu do osiemnastu miesięcy i opłata sądowa liczona od wartości sporu. Druga to akt notarialny, w którym dłużnik z góry poddaje się egzekucji: tytuł egzekucyjny istnieje już w dniu podpisania umowy, a po niezapłaconej fakturze zostaje tylko wniosek o klauzulę.
Pierwszą drogę zna każdy. Drugą stosuje w Polsce garstka firm B2B, choć przy stałej współpracy z jednym odbiorcą jest tańsza, szybsza i nieporównanie mniej ryzykowna. Poniżej rozkładamy obie na czynniki pierwsze: co ile kosztuje, ile trwa i kiedy która ma sens.
Materiał ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej.
Czym jest akt notarialny z poddaniem się egzekucji
Art. 777 § 1 pkt 4 KPC mówi wprost, że tytułem egzekucyjnym jest akt notarialny, w którym dłużnik poddał się egzekucji i który obejmuje obowiązek zapłaty sumy pieniężnej albo wydania rzeczy oznaczonych co do gatunku, ilościowo w akcie oznaczonych. Punkt 5 obejmuje wariant z sumą maksymalną i klauzulą waloryzacyjną, którego obowiązkowe elementy i koszt rozkłada na czynniki strona o oświadczeniu o poddaniu się egzekucji, a punkt 6 sytuację, w której egzekucji poddaje się osoba niebędąca dłużnikiem osobistym, na przykład właściciel obciążonej nieruchomości.
Same oświadczenie dłużnika o poddaniu się egzekucji nie musi być częścią umowy. Zgodnie z art. 777 § 2 KPC może zostać złożone także w odrębnym akcie notarialnym, pod warunkiem że wskazuje stosunek prawny, datę powstania zobowiązania i jego treść. W praktyce oznacza to, że nie trzeba przenosić całego kontraktu handlowego do notariusza. Wystarczy jedno dodatkowe oświadczenie odnoszące się do umowy, którą i tak podpisujecie.
Efekt jest taki, że w dniu, w którym kontrahent przestaje płacić, masz już w szufladzie dokument o randze prawomocnego wyroku. Zostaje wystąpić o klauzulę wykonalności i iść do kancelarii komorniczej.
Nakaz zapłaty czy akt notarialny: porównanie
Poniższa tabela zestawia obie drogi z perspektywy wierzyciela, który ma niezapłaconą fakturę na 100 000 zł.
| Kryterium | Pozew i nakaz zapłaty | Akt notarialny z art. 777 KPC |
|---|---|---|
| Kiedy powstaje tytuł egzekucyjny | po sprawie, zwykle 6 do 18 miesięcy od pozwu | w dniu podpisania, przed pierwszą fakturą |
| Kto płaci za dokument | wierzyciel wykłada opłatę sądową, odzyskuje ją od dłużnika | zwykle dłużnik albo strony po połowie, do ustalenia w umowie |
| Koszt przy 100 000 zł | 5% wartości przedmiotu sporu w postępowaniu zwykłym, 1,25% w nakazowym | taksa notarialna liczona od sumy, zwykle kilkaset złotych plus VAT |
| Ryzyko sprzeciwu | duże: sprzeciw od nakazu upominawczego jest darmowy i uchyla go w całości | brak, dłużnik nie może zablokować gotowego aktu |
| Co robi dłużnik, gdy się nie zgadza | wnosi sprzeciw i sprawa idzie na rozprawę | wnosi powództwo przeciwegzekucyjne, ale egzekucja już trwa |
| Kolejny krok po uzyskaniu tytułu | wniosek o klauzulę, potem wniosek egzekucyjny | wniosek o klauzulę, potem wniosek egzekucyjny |
| Kiedy się opłaca | jednorazowa transakcja, mały kontrahent, spór co do zasady | stała współpraca, duże limity kupieckie, jeden odbiorca z dużym udziałem w sprzedaży |
Różnica, która przesądza sprawę, siedzi w wierszu o sprzeciwie. Sprzeciw od nakazu zapłaty w postępowaniu upominawczym nie wymaga żadnej opłaty i powoduje, że nakaz traci moc w całości. Dłużnik, który po prostu gra na czas, wnosi go zawsze, bo nic go to nie kosztuje, a zyskuje kolejne dwanaście miesięcy. Przy akcie notarialnym ta możliwość nie istnieje: żeby zatrzymać egzekucję, dłużnik musi sam wnieść powództwo przeciwegzekucyjne, zapłacić od niego opłatę i udowodnić swoje racje, podczas gdy komornik już zajmuje mu konto.
Czy akt notarialny zastępuje klauzulę wykonalności
Nie. To najczęstsze nieporozumienie w tym temacie. Akt notarialny z art. 777 KPC jest tytułem egzekucyjnym, a nie wykonawczym. Podstawą egzekucji jest tytuł wykonawczy, czyli tytuł egzekucyjny zaopatrzony w klauzulę wykonalności (art. 776 KPC), więc jeden krok sądowy i tak trzeba zrobić.
Różnica polega na tym, że jest to krok krótki, tani i bezsporny. Aktowi notarialnemu klauzulę nadaje sąd rejonowy ogólnej właściwości dłużnika (art. 781 § 2 KPC), a sąd bada wtedy tylko, czy zdarzenie, od którego uzależniono wykonanie, nastąpiło. Nie ma rozprawy, nie ma świadków, nie ma dowodu z opinii biegłego. Jak przygotować to pismo, opisuje strona o wniosku o nadanie klauzuli wykonalności, na której generator liczy też opłatę.
Uwaga na jeden szczegół kosztowy: przy akcie notarialnym opłata 50 zł z art. 71 pkt 1 ustawy o kosztach sądowych faktycznie wystąpi, bo przepis obejmuje klauzulę dla tytułu innego niż orzeczenie sądu, ugoda sądowa albo nakaz zapłaty. Przy nakazie zapłaty tej opłaty najczęściej nie ma w ogóle. To jedyny punkt, w którym droga notarialna wypada drożej, i chodzi o pięćdziesiąt złotych.
Co wpisać do oświadczenia, żeby działało
Oświadczenie musi być na tyle konkretne, żeby komornik wiedział, co egzekwować, i na tyle elastyczne, żeby objęło faktury, których jeszcze nie ma. Praktyka wypracowała kilka elementów, bez których akt bywa bezużyteczny:
- suma maksymalna do której dłużnik poddaje się egzekucji, zwykle ustalona jako limit kupiecki powiększony o odsetki i koszty, na przykład 150 000 zł przy limicie 100 000 zł,
- oznaczenie stosunku prawnego, czyli wskazanie konkretnej umowy ramowej wraz z datą, bo bez tego akt nie spełnia wymogu z art. 777 § 2 KPC,
- zdarzenie, od którego uzależnione jest wykonanie, sformułowane tak, żeby dało się je wykazać dokumentem: najlepiej upływ terminu płatności faktury wystawionej na podstawie tej umowy,
- termin, do którego wierzyciel może wystąpić o klauzulę, wymagany przez przepis i zwykle ustalany na rok po zakończeniu współpracy.
Najwięcej aktów rozbija się o trzeci punkt. Jeżeli zdarzeniem jest "niewykonanie umowy", sąd zażąda dowodu, którego nie da się przedstawić dokumentem, i klauzuli nie nada. Jeżeli zdarzeniem jest "bezskuteczny upływ terminu płatności faktury numer X", wystarczy dołączyć fakturę i potwierdzenie doręczenia. Formalności po stronie notariusza są przy tym rutynowe i całą rzecz da się załatwić w jednej wizycie, jeśli wcześniej uzgodnicie treść oświadczenia; pomoc w znalezieniu kancelarii notarialnej i przygotowaniu dokumentów skraca to do kilku dni.
Kiedy droga notarialna nie ma sensu
Akt notarialny nie jest darmowy i nie jest neutralny handlowo. Przy jednorazowej sprzedaży za 8 000 zł koszt taksy i czas obu stron przewyższą korzyść, a przy nowym kontrahencie sama propozycja bywa odbierana jako brak zaufania i potrafi zabić transakcję. Trzeba to więc dawkować.
Są też sytuacje, w których akt po prostu nie zadziała. Jeżeli spór dotyczy tego, czy usługa została wykonana należycie, dłużnik i tak wytoczy powództwo przeciwegzekucyjne, a Ty i tak trafisz na salę sądową, tylko z lepszej pozycji. Jeżeli kontrahent jest spółką bez majątku, tytuł wykonawczy zdobyty w dwa tygodnie jest wart dokładnie tyle samo co zdobyty w dwa lata, czyli nic. W takich razach lepiej sprawdzić kondycję firmy przed podpisaniem umowy niż zabezpieczać należność po fakcie.
Sensowna reguła brzmi tak: akt notarialny stosuj wobec odbiorców, którzy odpowiadają za znaczącą część Twojej sprzedaży i biorą towar na odroczony termin, a więc tam, gdzie jednorazowe niepowodzenie zagraża płynności. Dla reszty portfela wystarczy konsekwentny cykl przypomnień i, gdy zawiedzie, standardowa ścieżka sądowa opisana na stronie o postępowaniu nakazowym.
Obie drogi kończą się w tym samym miejscu
Niezależnie od tego, czy tytuł wykonawczy powstał z nakazu zapłaty, czy z aktu notarialnego, ostatni krok jest identyczny: wniosek o wszczęcie egzekucji złożony do komornika. Tam wracają te same reguły dla obu ścieżek. Sam wniosek o egzekucję pieniędzy jest wolny od opłaty, bo opłatę stosunkową 10% komornik ściąga od dłużnika (art. 27 ust. 1 ustawy o kosztach komorniczych). Egzekucji z nieruchomości wniosek nie obejmuje, dopóki nie zażądasz jej wprost (art. 799 § 1 KPC). A jeżeli tytuł leżał w szufladzie ponad sześć lat, trzeba dołączyć dokument o przerwaniu biegu przedawnienia, bo roszczenie stwierdzone tytułem przedawnia się właśnie po sześciu latach (art. 125 § 1 KC).
Warto o tym pamiętać zwłaszcza przy akcie notarialnym. Firmy, które go stosują, często traktują go jak polisę i odkładają na półkę, a potem sięgają po niego po latach. Sam dokument nie przedawnia się z upływem czasu w sposób oczywisty, ale roszczenie już tak, a komornik odmówi wszczęcia egzekucji, jeżeli z akt wynika, że termin upłynął.
Najtańszy tytuł wykonawczy to ten, którego nie potrzebujesz
Oba porównywane rozwiązania są narzędziami awaryjnymi. Uruchamiasz je wtedy, gdy pieniądze nie przyszły, a więc kilka miesięcy po tym, jak sprawą dało się jeszcze pokierować bez sądu i bez notariusza. Statystyka jest w tym względzie brutalna: faktura, o którą nikt się nie upomniał przez pierwsze trzydzieści dni po terminie, ma znacznie mniejsze szanse na dobrowolną zapłatę niż taka, po której następnego dnia poszło przypomnienie.
Dlatego zanim zaczniesz rozważać, którą drogę do tytułu wykonawczego wybrać, warto ustawić to, co dzieje się wcześniej: automatyczne przypomnienia przed terminem i po nim, SMS, telefon i wezwanie do zapłaty wychodzące bez udziału księgowej. Windykator.ai prowadzi ten cykl sam i eskaluje sprawę dopiero wtedy, gdy droga polubowna naprawdę się wyczerpie. Wtedy do sądu albo do komornika trafiają wyłącznie te sprawy, które rzeczywiście tam należą, a nie każda faktura, o której ktoś zapomniał.