Jak to działa Automatyzacja Cennik Demo Blog FAQ

Termin płatności faktury: kalkulator terminu płatności i maksymalny termin w transakcjach handlowych

W skrócieTL;DR

Maksymalny termin płatności w transakcji handlowej między przedsiębiorcami wynosi 60 dni od doręczenia faktury, a gdy dłużnikiem jest podmiot publiczny, 30 dni. Termin dłuższy niż 60 dni obroni się tylko wtedy, gdy strony wyraźnie go ustaliły i dłużnik wykaże, że nie jest rażąco nieuczciwy wobec wierzyciela. Kalkulator obok liczy dokładną datę zapłaty (z przesunięciem świąt i weekendów), ocenia legalność Twojego terminu i pokazuje, od którego dnia należą Ci się odsetki, nawet jeśli w umowie stoi co innego.

Podstawa: art. 5, 7, 8, 9, 11a i 13 ustawy o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom w transakcjach handlowych · art. 115 KC · Aktualizacja: sierpień 2026

Kalkulator terminu płatności fakturySTAN NA SIERPIEŃ 2026

Ustawowy limit liczy się od doręczenia faktury, nie od jej wystawienia. Jeżeli nie da się ustalić dnia doręczenia albo faktura dotarła przed towarem, liczy się dzień otrzymania towaru lub usługi (art. 8 ust. 5 ustawy o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom).

60 dni

Limit w transakcji handlowej między przedsiębiorcami (art. 7 ust. 2)

30 dni

Limit, gdy dłużnikiem jest podmiot publiczny (art. 8 ust. 2)

Od doręczenia

Limit biegnie od doręczenia faktury, nie od jej wystawienia

Dłużnik dowodzi

To on wykazuje, że termin ponad 60 dni jest uczciwy (art. 11a)

Cztery układy, cztery limity

Maksymalny termin płatności w transakcjach handlowych

Nie istnieje jeden maksymalny termin płatności faktury. Ustawa z 8 marca 2013 roku o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom w transakcjach handlowych wyznacza cztery różne limity, a o tym, który Cię obowiązuje, decyduje wyłącznie to, kim jest dłużnik i kim jesteś Ty.

Kto jest dłużnikiem Limit Czy można wydłużyć Od kiedy odsetki mimo dłuższego zapisu
Przedsiębiorca (zwykłe B2B) 60 dni od doręczenia faktury Tak, ale tylko wyraźnym zapisem i pod warunkiem, że nie jest rażąco nieuczciwy wobec wierzyciela (art. 7 ust. 2) Po 60 dniach, gdy zapis okaże się niezgodny z ustawą (art. 7 ust. 3)
Duży przedsiębiorca, gdy wierzycielem jest mikro, mała albo średnia firma 60 dni od doręczenia faktury Nie. Limit jest twardy (art. 7 ust. 2a) Po 60 dniach, zawsze (art. 7 ust. 3)
Podmiot publiczny (urząd, gmina, jednostka budżetowa) 30 dni od doręczenia faktury Nie Po 30 dniach (art. 8 ust. 4)
Podmiot publiczny będący podmiotem leczniczym 60 dni od doręczenia faktury Nie Po 60 dniach (art. 8 ust. 4a)

Najważniejsza jest druga linijka tabeli, bo dotyczy sytuacji, w której najczęściej dochodzi do nadużycia. Jeżeli sprzedajesz dużej sieci, dużemu producentowi albo dużemu operatorowi, a sam jesteś firmą mikro, małą lub średnią, to termin dłuższy niż 60 dni nie działa nawet wtedy, gdy podpisałeś umowę z takim zapisem. Ustawodawca przyjął, że w tym układzie nie ma równości negocjacyjnej, więc odebrał stronom możliwość umówienia się inaczej. Dodatkowo duży przedsiębiorca ma obowiązek złożyć Ci oświadczenie o posiadaniu statusu dużego przedsiębiorcy, w formie, w jakiej zawierana jest transakcja (art. 4c), więc zwykle nie musisz tego statusu ustalać samodzielnie.

Duży przedsiębiorca to firma, która nie mieści się w definicji mikro, małego ani średniego, czyli zatrudnia 250 lub więcej osób albo przekracza jednocześnie próg 50 milionów euro rocznego obrotu i 43 milionów euro sumy bilansowej. Warto to sprawdzić przed podpisaniem umowy, razem z danymi rejestrowymi kontrahenta, bo od tej jednej cechy zależy, czy limit 60 dni jest negocjowalny. Podstawowe dane weryfikujesz przy okazji sprawdzenia kontrahenta po NIP.

Punkt zerowy

Od kiedy liczy się termin płatności faktury

Ustawowy limit biegnie od dnia doręczenia dłużnikowi faktury lub rachunku potwierdzających dostawę towaru albo wykonanie usługi. Nie od wystawienia, nie od wysyłki, nie od zaksięgowania. Ta różnica przesądza spory znacznie częściej, niż wynikałoby to z jej pozornej oczywistości.

Praktyczny skutek jest taki, że data wystawienia i data startu limitu potrafią się rozjechać o kilka dni albo o kilka tygodni. Faktura wystawiona 30 czerwca, wysłana pocztą 5 lipca i doręczona 9 lipca uruchamia sześćdziesięciodniowy limit dopiero 9 lipca. Przy fakturze elektronicznej doręczenie jest zwykle natychmiastowe i data wystawienia pokrywa się z datą startu, dlatego elektroniczny obieg faktur usuwa jedną z najczęstszych osi sporu.

Ustawa przewiduje też wentyl bezpieczeństwa. Gdy dnia doręczenia faktury nie da się ustalić albo gdy faktura dotarła do dłużnika przed towarem, termin zapłaty liczy się od dnia otrzymania towaru lub usługi (art. 8 ust. 5). Dzięki temu wystawienie faktury z góry, przed dostawą, nie skraca dłużnikowi terminu, ale też nie pozwala mu twierdzić, że nigdy jej nie dostał.

Osobno działa umowne badanie towaru lub usługi. Jeżeli strony przewidziały w umowie sprawdzenie zgodności dostawy, badanie nie może trwać dłużej niż 30 dni od otrzymania towaru lub usługi ani być rażąco nieuczciwe wobec wierzyciela (art. 9). To ograniczenie ma konkretny cel: bez niego wystarczyłoby zapisać w umowie trzymiesięczny okres odbioru technicznego, żeby obejść cały limit terminu płatności.

Trzy daty, które ludzie myląPUNKT ZEROWY
Data wystawienia
Data z nagłówka faktury. Ma znaczenie dla VAT i dla trzyletniego terminu ulgi na złe długi, ale nie uruchamia ustawowego limitu terminu zapłaty.
Data doręczenia
Dzień, w którym faktura dotarła do dłużnika. Od niej liczy się limit 30 albo 60 dni z ustawy. Warto ją dokumentować, bo w sporze to Ty ją wykazujesz.
Data wymagalności
Dzień po upływie terminu płatności. Od niej biegną odsetki, rekompensata i trzyletnie przedawnienie. Kalkulator pokazuje ją jako pierwszy dzień opóźnienia.

Kalendarz

Dni robocze czy kalendarzowe i co z terminem w niedzielę

Domyślnie liczą się dni kalendarzowe

Zapis "termin płatności 14 dni" oznacza czternaście dni kalendarzowych, razem z weekendami i świętami. Jeżeli chcesz liczyć w dniach roboczych, trzeba to napisać wprost, bo domniemania na korzyść dni roboczych nie ma. Kalkulator obsługuje oba warianty, ale przy dniach roboczych robi jeszcze jedną rzecz: przelicza wynik z powrotem na dni kalendarzowe i dopiero tę liczbę porównuje z limitem ustawowym.

Ten szczegół bywa kosztowny. Sześćdziesiąt dni roboczych to około osiemdziesięciu czterech dni kalendarzowych, czyli termin, który mieści się w limicie tylko pozornie. Ustawa liczy swoje 30 i 60 dni w dniach kalendarzowych, więc zapis "60 dni roboczych" jest w istocie zapisem przekraczającym ustawowe 60 dni ze wszystkimi tego konsekwencjami.

Termin w sobotę, niedzielę albo w święto

Jeżeli koniec terminu przypada na dzień ustawowo wolny od pracy albo na sobotę, termin upływa następnego dnia, który nie jest dniem wolnym ani sobotą (art. 115 Kodeksu cywilnego). Dłużnik nie jest więc w opóźnieniu, jeśli zapłaci w poniedziałek za termin wypadający w sobotę.

Kalendarz świąt zmienił się niedawno i wiele zestawień w sieci wciąż go nie uwzględnia. Od 1 lutego 2025 roku dniem ustawowo wolnym od pracy jest także 24 grudnia, na mocy ustawy z 6 grudnia 2024 roku o zmianie ustawy o dniach wolnych od pracy. W praktyce oznacza to, że okolice świąt Bożego Narodzenia potrafią przesunąć termin płatności o trzy albo cztery dni, a przy niekorzystnym układzie dni jeszcze dalej. Kalkulator ma wbudowany pełny kalendarz świąt stałych i ruchomych, razem z Poniedziałkiem Wielkanocnym i Bożym Ciałem liczonymi od daty Wielkanocy.

Najczęstszy błąd w wyliczeniu odsetek

Odsetki liczy się od dnia następnego po terminie płatności, a nie od samego terminu. Faktura z terminem 30 września jest wymagalna 1 października i to 1 października jest pierwszym dniem, za który należą się odsetki. Jeden dzień w tę czy w tamtą nie zmienia wiele przy jednej fakturze, ale przy kilkuset pozycjach w roku rozjeżdża całą notę odsetkową. Gotową kwotę policzysz kalkulatorem odsetek ustawowych za opóźnienie.

Termin dłuższy niż 60 dni

Kiedy długi termin płatności przestaje obowiązywać

Podpisanie umowy z terminem 90 albo 120 dni nie zamyka tematu. Ustawa daje wierzycielowi trzy narzędzia, z których większość firm nie korzysta, bo o nich nie wie.

01

Ciężar dowodu leży po stronie dłużnika

To nie Ty musisz udowadniać, że termin ponad 60 dni jest nieuczciwy. To dłużnik musi wykazać, że nie jest rażąco nieuczciwy wobec Ciebie (art. 11a). Sąd bierze pod uwagę wszystkie okoliczności sprawy, w szczególności rażące odstępstwa od dobrych praktyk handlowych oraz właściwość towaru albo usługi będących przedmiotem transakcji.

02

Odsetki biegną od 60 dnia niezależnie od umowy

Jeżeli termin określono w umowie niezgodnie z ustawą, wierzycielowi, który spełnił swoje świadczenie, należą się odsetki ustawowe za opóźnienie w transakcjach handlowych po upływie 60 dni od doręczenia faktury (art. 7 ust. 3). Nie trzeba wcześniej unieważniać zapisu ani wygrywać osobnego procesu, żeby zacząć je naliczać.

03

Zapisy ograniczające Twoje prawa są nieważne

Postanowienia umowy wyłączające albo ograniczające uprawnienia wierzyciela są nieważne, a zamiast nich stosuje się przepisy ustawy (art. 13). Klauzula typu "strony wyłączają prawo do odsetek za opóźnienie" albo "wierzyciel zrzeka się rekompensaty" nie działa, choć nadal zdarza się we wzorcach umów przygotowanych przez silniejszą stronę.

Uprawnienie, o którym mało kto pamięta

Jeżeli termin przekracza 30 dni, a Ty nie jesteś dużym przedsiębiorcą, możesz żądać odsetek ustawowych (dziś 9,25 procent) już po upływie 30 dni od spełnienia świadczenia i doręczenia faktury, do dnia zapłaty, ale nie dłużej niż do dnia wymagalności (art. 5). To odrębne roszczenie od odsetek za opóźnienie i dotyczy okresu, w którym dłużnik formalnie jeszcze nie jest spóźniony. Wyłączone jest tylko wobec publicznego podmiotu leczniczego. Przy terminie 90 dni oznacza to odsetki za 60 dni oczekiwania, których większość wierzycieli nigdy nie nalicza. Szerzej o samych stawkach piszemy na stronie o odsetkach za opóźnienie w transakcjach handlowych, a o odroczonej płatności jako narzędziu sprzedaży na stronie o kredycie kupieckim.

Kalendarz po terminie

Cztery daty, które zaczynają biec od terminu płatności

Termin płatności to nie koniec liczenia, tylko jego początek. Od tej jednej daty odchodzą cztery zegary, a każdy z nich ma inny skutek finansowy. Kalkulator wylicza je automatycznie dla Twojej faktury.

Kiedy Co się otwiera Podstawa
Dzień po terminie Bez wezwania biegną odsetki ustawowe za opóźnienie w transakcjach handlowych (13,75 procent w drugim półroczu 2026) i powstaje prawo do rekompensaty 40, 70 albo 100 euro art. 7 ust. 1 i art. 10 ustawy o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom
30 dni po terminie Spełniona jedna z przesłanek wpisu dłużnika do biura informacji gospodarczej. Druga to wezwanie z ostrzeżeniem o wpisie, wysłane co najmniej miesiąc wcześniej ustawa o udostępnianiu informacji gospodarczych
90 dni po terminie Nieściągalność uznaje się za uprawdopodobnioną: możesz skorygować należny VAT i zmniejszyć podstawę opodatkowania, a dłużnik ma obowiązek skorygować odliczony VAT art. 89a i 89b ustawy o VAT, art. 18f ustawy o CIT, art. 26i ustawy o PIT
3 lata od wymagalności Przedawnienie roszczenia z działalności gospodarczej, z końcem terminu przesuniętym na ostatni dzień roku kalendarzowego. Samo wezwanie do zapłaty biegu nie przerywa art. 118 i art. 120 Kodeksu cywilnego

Te cztery daty są powodem, dla którego warto pilnować terminu płatności każdej faktury osobno, a nie raz w miesiącu przy zamknięciu okresu. Pomiędzy 30 a 90 dniem opóźnienia leży okno, w którym odzyskiwalność jeszcze jest wysoka, a narzędzia nacisku są już legalnie dostępne. Firmy, które wchodzą w to okno świadomie, odzyskują znacznie więcej niż te, które orientują się dopiero przy rocznym przeglądzie sald. Strukturę całego portfela pokazuje kalkulator wiekowania należności, a warunki korekty podatkowej rozpisaliśmy na stronie o uldze na złe długi.

Uczciwe porównanie

Zwykły kalkulator dat, ten kalkulator i pilnowanie terminów na bieżąco

Funkcja Kalkulator dodający dni Ten kalkulator Windykator.ai
Wylicza datę zapłaty Tak Tak Tak, dla każdej faktury osobno
Przesuwa termin z soboty, niedzieli i święta Zwykle tylko przy dniach roboczych Tak, art. 115 KC, z 24 grudnia włącznie Tak
Sprawdza legalność uzgodnionego terminu Nie Tak, cztery układy z ustawy Tak
Pokazuje, od kiedy odsetki mimo dłuższego zapisu Nie Tak Tak, z automatycznym naliczaniem
Przypomina dłużnikowi przed terminem Nie Nie SMS, e-mail i telefon po polsku
Działa, gdy faktur jest kilkaset Po jednej ręcznie Po jednej ręcznie Tak

Kalkulator rozwiązuje problem jednorazowy: masz przed sobą jedną umowę albo jedną fakturę i chcesz wiedzieć, jaka data z niej wychodzi oraz czy zapis jest zgodny z ustawą. Nie rozwiązuje problemu powtarzalnego, czyli tego, że w firmie z kilkuset fakturami rocznie ktoś musi codziennie sprawdzać, którym z nich właśnie minął termin, i coś z tym zrobić w ciągu następnych kilku dni, kiedy monit jeszcze działa. To jest zadanie dla monitoringu należności, a nie dla arkusza z formułami.

Pytania i odpowiedzi

Najczęstsze pytania o termin płatności faktury

W transakcji handlowej między przedsiębiorcami termin zapłaty nie może przekraczać 60 dni liczonych od doręczenia dłużnikowi faktury lub rachunku (art. 7 ust. 2 ustawy o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom w transakcjach handlowych). Dłuższy termin jest skuteczny tylko wtedy, gdy strony wyraźnie ustaliły go w umowie i nie jest rażąco nieuczciwy wobec wierzyciela. Gdy dłużnikiem jest podmiot publiczny, limit spada do 30 dni.

Między zwykłymi przedsiębiorcami tak, ale pod dwoma warunkami naraz: strony muszą wyraźnie ustalić to w umowie i termin nie może być rażąco nieuczciwy wobec wierzyciela. Ciężar dowodu spoczywa na dłużniku, to on musi wykazać, że termin ponad 60 dni jest uczciwy (art. 11a). Jeżeli tego nie wykaże, odsetki należą się wierzycielowi już po 60 dniach, niezależnie od zapisu w umowie (art. 7 ust. 3).

Gdy dłużnikiem zobowiązanym do zapłaty jest duży przedsiębiorca, a wierzycielem mikroprzedsiębiorca, mały albo średni przedsiębiorca, termin nie może przekraczać 60 dni od doręczenia faktury i nie ma tu żadnego wyjątku (art. 7 ust. 2a). Strony nie mogą go wydłużyć nawet zgodnie i nawet wyraźnym zapisem. Duży przedsiębiorca ma dodatkowo obowiązek złożyć drugiej stronie oświadczenie o swoim statusie (art. 4c).

Nie dłuższy niż 30 dni liczonych od dnia doręczenia faktury lub rachunku (art. 8 ust. 2). Wyjątkiem jest podmiot publiczny będący podmiotem leczniczym, na przykład szpital albo SPZOZ, dla którego limit wynosi 60 dni. Jeżeli umowa przewiduje dłuższy termin, odsetki należą się wierzycielowi już po upływie limitu ustawowego, a nie po terminie z umowy (art. 8 ust. 4 i 4a).

Ustawowy limit liczy się od dnia doręczenia dłużnikowi faktury lub rachunku potwierdzających dostawę towaru albo wykonanie usługi, a nie od dnia wystawienia faktury. Gdy nie da się ustalić dnia doręczenia faktury albo faktura dotarła do dłużnika przed towarem, termin liczy się od dnia otrzymania towaru lub usługi (art. 8 ust. 5). Sam termin umowny strony mogą oczywiście związać z inną datą, byle zmieścić się w limicie.

Domyślnie w dniach kalendarzowych. Zapis "termin płatności 14 dni" oznacza 14 dni kalendarzowych, razem z sobotami, niedzielami i świętami. Strony mogą umówić się na dni robocze, ale muszą to napisać wprost. Uwaga na skutek uboczny: 60 dni roboczych to około 84 dni kalendarzowe, czyli termin, który przekracza ustawowy limit, bo limit z ustawy jest liczony w dniach kalendarzowych.

Termin przesuwa się na najbliższy dzień, który nie jest dniem wolnym od pracy ani sobotą (art. 115 Kodeksu cywilnego). Ta sama zasada obejmuje soboty i wszystkie dni ustawowo wolne, w tym 24 grudnia, który jest dniem wolnym od pracy od 1 lutego 2025 roku. Faktura z terminem wypadającym w sobotę 26 grudnia będzie więc wymagalna dopiero po 28 grudnia.

Termin płatności to ostatni dzień, w którym dłużnik może zapłacić bez konsekwencji. Wymagalność zaczyna się dzień później, czyli w pierwszym dniu opóźnienia, i to od niej biegną odsetki oraz trzyletnie przedawnienie. Faktura z terminem płatności 30 września jest wymagalna 1 października. Pomyłka o ten jeden dzień psuje wyliczenie odsetek i datę przedawnienia w każdej kolejnej rubryce.

Między przedsiębiorcami tylko warunkowo. Termin 90 dni przekracza ustawowe 60 dni, więc broni się wyłącznie wtedy, gdy strony wyraźnie go ustaliły i dłużnik wykaże, że nie jest rażąco nieuczciwy wobec wierzyciela. Wobec podmiotu publicznego i w układzie duży dłużnik kontra mały wierzyciel termin 90 dni jest po prostu niedopuszczalny, a odsetki biegną odpowiednio od 30 albo od 60 dnia.

Tak. Ustawa wyznacza maksymalne terminy zapłaty, a nie minimalne, więc krótki termin jest w pełni dopuszczalny i zdarza się w handlu towarem szybko rotującym. Ograniczeniem jest praktyka, nie prawo: bardzo krótki termin bywa nie do przyjęcia dla kontrahenta z rozbudowanym obiegiem dokumentów i zamiast przyspieszyć zapłatę, generuje spór o to, kiedy faktura faktycznie do niego dotarła.

W praktyce obrotu przyjmuje się, że zapłata bezgotówkowa następuje z chwilą uznania rachunku wierzyciela, czyli w dniu, w którym pieniądze faktycznie wpłynęły na Twoje konto. Samo zlecenie przelewu w ostatnim dniu terminu nie wystarcza, jeżeli środki dotrą dwa dni później. Dlatego warto pisać w umowie wprost, że za dzień zapłaty uważa się dzień uznania rachunku wierzyciela.

Nie więcej niż 30 dni od dnia otrzymania towaru lub usługi i dodatkowo termin ten nie może być rażąco nieuczciwy wobec wierzyciela (art. 9). Badanie zgodności towaru z umową bywa używane jako sposób na odsunięcie płatności w czasie, dlatego ustawa je limituje. Jeżeli fakturę doręczono przed zakończeniem badania, termin zapłaty liczy się od dnia zakończenia badania.

Najpierw sprawdź, w którym z czterech układów jesteś, bo w dwóch z nich dłuższy termin jest po prostu nieważny i nie musisz go negocjować. Jeżeli jesteś mikro, małą albo średnią firmą, a kontrahent dużym przedsiębiorcą, limit 60 dni jest twardy. Jeżeli oba podmioty są zwykłymi przedsiębiorcami, zapis obowiązuje do czasu jego zakwestionowania, ale odsetki i tak biegną od 60 dnia, gdy dłużnik nie obroni uczciwości terminu.

Termin płatności pilnuje się sam tylko wtedy, gdy ktoś go pilnuje

Windykator.ai zna termin każdej Twojej faktury, przypomina o nim przed upływem, a po terminie prowadzi zaplanowaną eskalację: SMS, e-mail, wezwanie do zapłaty z odsetkami, a przy poważniejszym opóźnieniu telefon do dłużnika po polsku. Stały abonament od 149 zł miesięcznie, bez prowizji od odzyskanej kwoty.