Kiedy kontrahent trafia do restrukturyzacji, wierzyciele odruchowo sięgają po ten sam ruch, który znają z upadłości, czyli wysyłają zgłoszenie wierzytelności. To błąd, który kosztuje czas i uspokaja fałszywie. W postępowaniu restrukturyzacyjnym zgłoszenia co do zasady się nie składa: spis wierzytelności sporządza nadzorca albo zarządca na podstawie ksiąg rachunkowych, innych dokumentów dłużnika oraz wpisów w księgach wieczystych i rejestrach (art. 84 ust. 1 Prawa restrukturyzacyjnego). Twoja kwota trafia tam z ksiąg dłużnika, więc jest dokładnie tak dokładna, jak jego księgowość.
To jedyna, ale bardzo poważna różnica ustrojowa. W upadłości wierzyciel jest aktywny i sam wnosi pismo, bo bez niego nie istnieje w postępowaniu. W restrukturyzacji wierzyciel jest kontrolerem: sprawdza cudzą pracę i ma bardzo krótkie okno, żeby ją zakwestionować.
Kto sporządza spis wierzytelności w każdym z postępowań
Poniższa tabela porządkuje to, co w praktyce najczęściej się myli. Cztery postępowania restrukturyzacyjne różnią się nie tym, czy składasz zgłoszenie, bo nigdzie go nie składasz, tylko tym, kto robi spis i jaką masz drogę odwoławczą.
| Postępowanie | Kto sporządza spis wierzytelności | Twoja reakcja | Termin |
|---|---|---|---|
| Upadłość | Syndyk, ale wyłącznie na podstawie zgłoszeń wierzycieli | Zgłoszenie wierzytelności w KRZ | 30 dni od obwieszczenia postanowienia o ogłoszeniu upadłości |
| Postępowanie o zatwierdzenie układu | Nadzorca układu z ksiąg dłużnika | Przekazanie nadzorcy zestawienia faktur, zanim spis pójdzie pod głosowanie | Przed głosowaniem nad układem |
| Przyspieszone postępowanie układowe | Nadzorca sądowy z ksiąg dłużnika | Zastrzeżenia do nadzorcy, bo sprzeciwu tu nie ma | Zanim sędzia-komisarz zatwierdzi spis na zgromadzeniu wierzycieli |
| Postępowanie układowe | Nadzorca sądowy z ksiąg dłużnika | Sprzeciw do sędziego-komisarza | 2 tygodnie od obwieszczenia spisu |
| Postępowanie sanacyjne | Zarządca z ksiąg dłużnika | Sprzeciw do sędziego-komisarza | 2 tygodnie od obwieszczenia spisu |
Najbardziej zdradliwy wiersz to przyspieszone postępowanie układowe. Ono jest najpopularniejsze w polskiej praktyce właśnie dlatego, że jest szybkie, a szybkość bierze się między innymi z obcięcia drogi odwoławczej. Sprzeciwu co do spisu tam nie ma. Sędzia-komisarz zatwierdza spis na zgromadzeniu wierzycieli, więc jeżeli chcesz cokolwiek poprawić, musisz to zrobić wcześniej i nieformalnie, pisząc do nadzorcy sądowego. Wierzyciel, który czeka na obwieszczenie i dopiero wtedy sięga po sprzeciw, po prostu nie ma czego złożyć.
Dlaczego kwota z ksiąg dłużnika prawie nigdy się nie zgadza
Spis powstaje z dokumentów dłużnika, a nie z Twoich. Trzy typowe rozjazdy powtarzają się niemal w każdym postępowaniu.
Po pierwsze, odsetki. Dłużnik w swoich księgach zwykle w ogóle ich nie nalicza, bo nie dostał noty odsetkowej, a nikt dobrowolnie nie księguje własnego zobowiązania na wyrost. Jeżeli sam nie podasz wyliczenia, do spisu trafi goły kapitał.
Po drugie, rekompensata za koszty odzyskiwania należności. To kwota, która przysługuje z mocy ustawy i nie wymaga wezwania, ale w księgach dłużnika istnieje tylko wtedy, gdy ktoś ją tam wprowadził. Praktycznie nigdy tak nie jest.
Po trzecie, faktury sporne i korekty. Jeżeli kontrahent kwestionował część zlecenia albo wystawiał korekty, w jego księgach saldo bywa niższe od Twojego o dokładnie tę różnicę, o którą się kiedyś spieraliście. W spisie zobaczysz jego wersję.
Wniosek jest prozaiczny: nie czekaj, aż nadzorca sam się domyśli. Wyślij mu zestawienie faktur z saldem, wyliczeniem odsetek i skanami dokumentów, najlepiej od razu po obwieszczeniu o otwarciu postępowania. Nadzorca ma obowiązek oprzeć spis na dokumentach dłużnika, ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby te dokumenty dostał od Ciebie.
Najmocniejszy dowód to saldo podpisane przez dłużnika
Zestawienie sporządzone przez wierzyciela jest dokumentem prywatnym i nadzorca może je zestawić z księgami dłużnika, a przy rozbieżności uznać wersję z ksiąg. Zupełnie inaczej działa dokument, pod którym podpisał się sam dłużnik. Podpisane potwierdzenie salda jest oświadczeniem drugiej strony o tym, ile jest winna, więc trudno je podważyć zarzutem, że wierzyciel liczy po swojemu.
Praktyczny problem polega na tym, że firma w kłopotach nie chce podpisywać niczego, co potwierdza dług, a papierowy obieg druku trwa tygodniami. Dlatego saldo warto uzgadniać rutynowo, przy każdym zamknięciu okresu, kiedy kontrahent jeszcze płaci i nie ma powodu odmówić. Wysłanie druku do podpisu zajmuje wtedy kilka minut, jeśli robisz to podpisem elektronicznym zgodnym z eIDAS, zamiast wysyłać listy polecone i czekać na zwrotkę. Podpis zebrany rok wcześniej jest wart w restrukturyzacji więcej niż najlepiej napisane pismo złożone po obwieszczeniu.
Masz 30 dni na oświadczenie o potrąceniu i to jest termin, o którym nikt nie przypomina
Jeżeli oprócz niezapłaconych faktur masz wobec kontrahenta również własne zobowiązanie, potrącenie bywa jedynym sposobem odzyskania stu procent zamiast kilku procent z układu. Restrukturyzacja tej możliwości nie zamyka, ale obwarowuje ją terminem, którego nikt Ci nie przypomni.
Wierzyciel, który chce skorzystać z potrącenia, składa o tym oświadczenie dłużnikowi, a gdy dłużnik jest pozbawiony prawa zarządu, zarządcy, nie później niż w terminie trzydziestu dni od dnia otwarcia postępowania. Jeżeli podstawa potrącenia powstała później, trzydzieści dni liczy się od dnia jej powstania. Oświadczenie jest skuteczne również wtedy, gdy złożysz je nadzorcy sądowemu (art. 253 Prawa restrukturyzacyjnego). Regułę tę ustawa formułuje dla przyspieszonego postępowania układowego, a w pozostałych trybach restrukturyzacyjnych stosuje się ją odpowiednio.
Samo potrącenie jest przy tym niedopuszczalne w dwóch sytuacjach, które ustawa wprost wskazuje: gdy wierzyciel stał się dłużnikiem swojego dłużnika dopiero po dniu otwarcia postępowania oraz gdy będąc już jego dłużnikiem, nabył wierzytelność przelewem albo indosem po dniu otwarcia postępowania. Chodzi o to, żeby nie dało się kupić cudzej wierzytelności z dyskontem tylko po to, by potrącić ją w pełnej wysokości. Mechanikę samego potrącenia i to, jak poprawnie zredagować oświadczenie, opisujemy na stronie kompensata należności.
Praktyczny wniosek jest taki, że lista rzeczy do zrobienia po obwieszczeniu o otwarciu postępowania ma dwa niezależne zegary. Jeden to termin na sprzeciw wobec spisu, który zależy od trybu. Drugi to trzydzieści dni na oświadczenie o potrąceniu, który biegnie zawsze i nie ma nic wspólnego ze spisem.
Co zrobić, gdy restrukturyzacja przechodzi w upadłość
Ta zmiana zdarza się często i odwraca wszystkie zasady naraz. Jeżeli sąd umorzy postępowanie restrukturyzacyjne i ogłosi upadłość, przestajesz być kontrolerem cudzego spisu, a stajesz się wierzycielem, który musi sam wnieść pismo. Trzydziestodniowy termin rusza od nowa, od obwieszczenia postanowienia o ogłoszeniu upadłości, i tym razem bierność kosztuje realne pieniądze.
Warto mieć wtedy przygotowane trzy rzeczy: aktualne zestawienie faktur, odsetki policzone do dnia poprzedzającego dzień ogłoszenia upadłości oraz decyzję, do której kategorii zaspokojenia zaliczasz poszczególne kwoty. Wszystko to składa nasz generator na stronie zgłoszenie wierzytelności w postępowaniu upadłościowym, razem z policzoną datą, do której musisz zdążyć. Osobno warto zajrzeć na stronę windykacja od firmy w upadłości, bo tam opisujemy, co się dzieje z toczącą się egzekucją komorniczą i dlaczego przestaje być drogą do pieniędzy.
Uczciwa granica: w restrukturyzacji nie masz własnej czynności, która przerywa przedawnienie
Tu trzeba powiedzieć rzecz, którą poradniki zwykle omijają. W upadłości sprawa jest prosta, bo istnieje wyraźny przepis: zgłoszenie wierzytelności przerywa bieg terminu przedawnienia, a po przerwaniu termin biegnie na nowo dopiero od dnia następującego po dniu uprawomocnienia się postanowienia o zakończeniu albo umorzeniu postępowania upadłościowego (art. 239a Prawa upadłościowego). Wierzyciel robi coś sam i sam ma z tego skutek, niezależny od tego, jak zachowa się dłużnik.
Prawo restrukturyzacyjne odpowiednika art. 239a nie zawiera, bo nie ma w nim czynności, którą wierzyciel wykonuje sam. Skutek dla przedawnienia bywa wywodzony z zachowania dłużnika: ujęcie Twojej wierzytelności w spisie albo w oświadczeniu dłużnika o stanie zobowiązań traktuje się jako uznanie niewłaściwe długu, które przerywa bieg na podstawie art. 123 § 1 pkt 2 Kodeksu cywilnego. Problem w tym, że to skutek cudzego działania, a nie Twojego, i zależy od tego, czy dłużnik faktycznie ujmie kwotę w prawidłowej wysokości.
Praktyczny wniosek: prowadź własny kalendarz przedawnienia niezależnie od tego, co dzieje się w postępowaniu. Jeżeli układ się nie powiedzie, a wierzytelność wróci do Ciebie z terminem na wyczerpaniu, nie pomoże argument, że przez półtora roku trwała restrukturyzacja. Termin dla konkretnej faktury sprawdzisz w kalkulatorze przedawnienia długu.
Checklista dla wierzyciela w restrukturyzacji kontrahenta
Sprowadźmy to do pięciu ruchów, które warto wykonać w kolejności, zaraz po tym, jak zobaczysz obwieszczenie o otwarciu postępowania.
Ustal tryb postępowania, bo od niego zależy, czy w ogóle będziesz miał sprzeciw. Wyślij nadzorcy albo zarządcy zestawienie faktur z saldem, wyliczeniem odsetek i dokumentami źródłowymi. Ustaw sobie przypomnienie na obwieszczenie o spisie wierzytelności i sprawdź w nim swoją pozycję co do złotówki. Jeżeli kwota się nie zgadza, złóż sprzeciw w ciągu dwóch tygodni, a w przyspieszonym postępowaniu układowym zareaguj u nadzorcy jeszcze przed zgromadzeniem. Na koniec zaplanuj wariant awaryjny: jeżeli układ upadnie i sąd ogłosi upadłość, masz trzydzieści dni od nowego obwieszczenia i tym razem to Ty musisz złożyć pismo.
Cała ta ścieżka jest odtwarzaniem strat i nawet rozegrana perfekcyjnie rzadko kończy się pełnym odzyskiem. Tańsza jest profilaktyka: konsekwentne pilnowanie terminów płatności, przypomnienie wysłane w pierwszym dniu po terminie i eskalacja wtedy, gdy kontrahent zaczyna zwlekać, a nie wtedy, gdy jego nazwa pojawia się w Krajowym Rejestrze Zadłużonych.